Style of Marti Life

wtorek, 24 marca 2015

Prezent urodzinowy


Witajcie!

Choć urodziny miałam w lutym mój prezent urodzinowy ode mnie dla mnie mogłam sobie sprawić dopiero teraz. Wymarzyłam sobie zestaw pędzli Zoeva Rose Golden Luxury Set + Etui. Jest to bestseller na stronie MINTISHOP i od dłuższego czasu był niedostępny. Jak tylko pojawił się na stronie od razu złożyłam zamówienie. W zeszłym miesiącu robiłam małe zakupy na minti shop i mogłam skorzystać z 5% rabatu, dodatkowo za zakupy powyżej 200 zł dostawa towaru jest gratis. Także oferta była atrakcyjna:)


Zestaw składa się z 8 pędzli, którym wykonamy w pełni nasz codzienny jak i wieczorowy makijaż. Dla osób, które dopiero zaczynają z makijażem sprawdzi się idealnie. Choć wydatek ponad dwustu złotych wydaje się dość duży, przeliczając to ile wyniesie nas jeden pędzel nie jest to kwota wygórowana. Kwestia zainwestowania większej sumy pieniędzy. Dodatkowo w skład zestawu wchodzi skórzana kosmetyczka. Sprawdzi się idealnie do przechowywania pędzli w podróży. W mojej opinii zestaw jest wart swojej ceny. Choć pędzli używałam zaledwie kilkakrotnie mogę śmiało stwierdzić, że się polubimy:) Wykonane są bardzo solidnie. Drewniany czekoladowy trzonek ze skuwką w kolorze różowego złota wygląda przepięknie. Efekt wizualny jak dla mnie na piątkę z plusem. Są dość ciężkie w porównaniu do pędzli Real Techniques i Ecotools, których używałam wcześniej. Praca z nimi to sama przyjemność, delikatne, nie kłują w twarz, włoski podczas aplikacji nie wypadają. Jedynym minusem, który muszę napisać jest ich zapach. Domyślam się, że moje trafiły do mnie prosto z magazynu. Dlatego ich woń jest dość specyficzna. Mam nadzieję, że po jakimś czasie wywietrzeją.

W skład zestawu wchodzą:
106 Powder Brush - pędzel do sypkiego pudru
102 Silk Finish Brush - pędzel do podkładu
110 Face Shape Brush - pędzel do konturowania
127 Luxe Sheer Cheek Brush - pędzel do sypkiego różu
142 Concealer Buffer - pędzel do korektora
227 Soft Definer - pędzel do mieszania i nakładania cieni
231 Petite Crease Brush - pędzel do rozcierania cieni w załamaniu powiek
317 Wing Liner Brush - pędzel do eyelinera




Pozdrawiam
Marti
Read More

czwartek, 19 marca 2015

Strój dnia relax in Ischgl


Hejka Kochani!

Urlop minął w mgnieniu oka, czas wrócić do rzeczywistości:) Niestety mimo moich chęci nie udało mi się wrzucić nowego wpisu. Więc dziś nadrabiam zaległości. Miejscowość w której spędziłam prawie dwa tygodnie to Ischgl. Znajduję się w głównym regionie turystycznym Austrii-Tyrolu. Ciekawostką jest to, że jeżdżąc po Austriackich Alpach możemy dojechać do Szwajcarii i zrobić zakupy w strefie bezcłowej:) Piękne widoki, czyste świeże powietrze zachęcały do długich spacerów. Na jednym z nich zrobiłam kilka zdjęć, by podzielić się z Wami strojem dnia:) Luźny zestaw idealnie sprawdził się w zaśnieżonym Ischgl.


Co mam na sobie:
czapka- Fratelli Talli
rękawiczki- no name
okulary-Tommy Hilfiger
szalik-Stradivarius
kurtka-Calvin Klein
spodnie- Mango
koszula- Guess 
buty- McArthur
torebka- Coach model-
F21905 Signature Stripe Duffle Bag - Brown


Pozdrawiam
Marti

Read More

czwartek, 5 marca 2015

Projekt denko #2/2015


Witajcie!

Miniony miesiąc zleciał bardzo szybko. Nie bez powodu jest najkrótszym miesiącem w roku:) Pomimo tego uzbierałam dość sporą ilość pustych opakowań po kosmetykach. Sama jestem pod wrażeniem, że udało mi się zużyć tyle produktów. Mogę śmiało stwierdzić, że należą mi się gratulację ;D Staram się nie robić nieprzemyślanych zakupów kosmetycznych. Choć sklepy i promocje kuszą by testować coraz to nowsze produkty. Dlatego w poczekalni kosmetycznej nie mam zbyt wiele nowości. Wyjątkiem są kosmetyki z drogerii DM,których zawsze mam większy zapas:) Obecnie jestem na urlopie w Austrii i udało mi się wpaść do DM. Niestety dostęp do internetu jest ograniczony, dlatego haul z DM pojawi się dopiero za tydzień. Postaram się napisać jeszcze jeden post, może uda mi się wrzucić zdjęcia. Wybieramy się jutro na narty także zdjęcia na pewno będą przepiękne.

 Z kosmetyków kolorowych udało mi się zużyć podkład do twarzy Revlon Colorstay do cery tłustej i mieszanej w odcieniu 180 sand beige. Bardzo dobry podkład, którym możemy budować krycie od lekkiego po pełne. Ma gęstą konsystencje co utrudnia wydobycie go z buteleczki. Jego największa wadą jest brak pompki.Pomimo tego jestem z niego zadowolona, zakupiłam nowe opakowanie Dodam jeszcze, że używałam go około pięciu miesięcy. Puder Maybelline drem matte powder, lekki nadający delikatny kolor puder. Matuję strefę T, choć nie obejdzie się bez delikatnej poprawki w ciągu dnia. Za cenę około 10$ uważam, że warto go wypróbować.


Ulubiony lakier  do włosów z firmy Tresemme, utrwala fryzurę jednocześnie nie sklejając włosów.Szkoda, że nie jest dostępny w Polsce, ale zakupiłam podobny z Wella dla profesjonalistów. Sprawdza się podobnie, ale delikatnie skleja włosy i fryzura nie utrzymuje się zbyt długo. Plusem jest to, że nie stwarza efektu sztuczynch włosów. Maseczka do włosów Biovax. Włosy suche i zniszczone. Głęboko odżywia i wzmacnia cebulkę włosa, dodatkowo nasze włosy stają się miękkie w dotyku. Suchy szampon z Klorane mój faworyt wśród suchych szamponów, sprawdza się lepiej niż Batiste:)


Szampon Alverde, naturalne składki doskonale oczyszczają nasze włosy. Jednak po takim szamponie muszę zastosować odżywkę z sylikonami. Dobrze się sprawdziła ta z Dave hair therapy, duże opakowanie starczyło mi na prawie pół roku:)


Ulubiony żel po prysznic Dave, kocham je za piękny zapach, nawilżenie i wydajność. Gdybym całe życie miała myć się jednym żelem pod prysznic był by to Dave:) Płyn do higieny intymnej Facelle, na promocji znajdziemy go za 4 zł. Starcza na bardzo długo nie podrażnia, delikatnie myje naszą strefę intymną. Duża pojemność za niską cenę. Na pewno zakupie go ponownie. Peeling do ciała z Green Pharmacy. Cukrowy peeling z dużymi ziarenkami cukru. Minusem dla kogoś może być zapach różany nie każdemu przypadnie do gustu. Ale jako peeling poradził sobie bardzo dobrze.


Płyn micelarny z Tołpa, radzi sobie bardzo dobrze ze zmyciem makijażu. Ma specyficzny zapach i jego cena nie jest niska. Dobry płyn aczkolwiek ma stosunkowo wysoką cenę. Dlatego nie zakupie go ponownie. Bardziej opłacalny jest zakup płynu micelarnego z Garnier za cenę 17 zł kupimy 400 ml i starcza nam na zdecydowanie dłużej. Krem do rąk BeBeauty z biedronki myślałam, że będzie tak dobry jak jego braciszek w czerwonej tubce, jednak się myliłam. Przeciętny krem do rąk, nie zakupie go ponownie. Pomadka ochronna z Alterra, dobrze nawilża i chroni nasze usta od wiatru. Jednak ja stosowałam ją jako odżywkę do rzęs. Sprawdziła się rewelacyjnie:) Krem pod oczy z Floslek, żel wchłania się bardzo szybko, nawilża i to było jego zadaniem. Jak na razie skupiam się na nawilżeniu okolicy wokół oczu. Choć nie ukrywam, że powoli zaczynam wdrażać kosmetyki przeciwzmarszczkowe. Lepiej zacząć działać teraz, efekty będą widoczne w przyszłości:) Próbka balsamu do ciała Jergens, nawilża szybko się wchłania i nie pozostania tłustego filmu na ciele. 


 Na sam koniec perfumy, nie jestem zwolenniczką posiadania jednych perfum. Może jeszcze nie dojrzałam do tych jednych idealnych, które sprawdzą się na każdą okazję. Na ten moment mam ich kilka i skończyły mi się Flora by Gucci i Juicy Couture EDP dwa różniące się zapachy, ale każdy inny i wyjątkowy. Niestety nie jestem dobra w opisywaniu zapachów, dlatego radzę wybrać się do najbliżej perfumerii i tam go sprawdzić:)



Pozdrawiam

Marti:*






Read More

wtorek, 24 lutego 2015

Zalajkowany na smierc




Witajcie Kochani!

Odbiegając od świata nowinek kosmetycznych i aktualnych trendach mody chciałam przekazać Wam info o filmie, który warto obejrzeć. Chcąc wybrać się do kina często wybieramy repertuar lekki i przyjemny. Komedie romantyczne, filmy akcji rzadko kiedy z wyboru oglądamy film, który daje nam jakiś przekaz. Zmusza nas do zastanowienia się nad współczesnym stylem życia i spojrzeniem na świat. Do takiej kategorii można zaliczyć film pod tytułem "Zalajkowany na śmierć". Premiera ukazała się w maju 2014, ale bez problemu oglądniemy go na stronie internetowej np. (tutaj) Film doskonale odzwierciedla aktualny problem uzależnienia od portali społecznościowy. Komedia momentami śmieszna, ukazująca w dość dosadny sposób aktualną rzeczywistość. Główny bohater postanawia sfingować własną śmierć by przekonać się kto z jego internetowych "przyjaciół" naprawdę pojawi się na jego pogrzebie. Nie chcę zdradzić całego filmy, dlatego by uzyskać odpowiedź na to pytanie zachęcam do obejrzenia:)

Pozdrawiam
Marti
Read More

sobota, 21 lutego 2015

Promocja w hebe


 Hejka Kochani!

Dzisiejszy wpis będzie krótką informacją o promocji w drogerii hebe! Jeżeli w Waszym mieście taką posiadacie to jestem pewna, że jutro się do niej wybierzecie:) Akcja trwa od 19.02.15 do 04.03.15 w której możemy zakupić kosmetyki wybranych marek 1+1 za grosz. Między innymi dotyczy to lakierów do paznokci marki Essie, kupując jeden drugi dostaniemy za jeden grosz! Jest to świetna okazja na to aby przetestować słynne lakiery Essie. Nie należą do najtańszych dlatego z ich kupnem długo zwlekałam. Dwa w cenie około 35 zł to rozsądna cena. Zastanawiam się jedynie nad kolorem na pewno jeden zakupię w kolorze Fiji:) Mam nadzieję, że informacja o promocji będzie dla Was przydatna.

                                                    Zdjęcia pochodzą ze strony internetowej:http://www.hebe.pl/

Pozdrawiam
Marti
Read More

wtorek, 17 lutego 2015

Recenzja 24/7 Velvet Glide-On Eye Pencil UrbanDecay


Witajcie!

Od dłuższego czasu nie używam eyelinera, swoją kreskę na oku wykonuję kredką. Ze względu na specyficzną budowę oka-opadająca powieka marzenia o pięknej jaskółce odeszły w niepamięć:( Staram się wykonywać ją w taki sposób, aby nie pomniejszała i nie powodowała wrażenia smutnego oka. Dlatego chciałam podzielić się z Wami recenzją kredki do oczu Urban Decay 24/7 Velvet Glide-On Eye Pencil w kolorze black velvet. Jeżeli problem opadającej powieki dotyczy również Ciebie, pamiętaj aby kreskę na oku dostosować do budowy oka. Nie może być zbyt gruba, swoje zakończenie musi mieć zaraz w zewnętrznym kąciku. Przedłużenie jej o jaskółkę spowoduje, że Twoje oko nie będzie wyglądać dobrze. Średniej grubości kreska zakończona zaraz za ruchomą powieką to kreska idealna dla osób z problemem opadającej powieki. Niestety nie zawsze wychodzi ona tak jakbyśmy chciały, narysowanie dwóch idealnych czarnych kresek graniczy z cudem:) Do tego wszystkiego dochodzi problem idealnej kredki do oczu. Nie ukrywam, że nadal jestem w trakcie jej poszukiwania. Mój typ to intensywny czarny odcień, łatwość w aplikacji i długotrwałe utrzymanie na powiece. Urban Decay prawie spełnia te wszystkie warunki, ale jest jedno ale. No właśnie kredka podczas aplikacji kruszy się, co jest jej zdecydowanym największym minusem. Ma piękny intensywny kolor, co widać na zdjęciu. 


Utrzymuje się cały dzień, nie rozmazuje się na powiece, nie odbija, pierwsze wrażenie na plus. Jednak podczas aplikacji kredka niesamowicie się kruszy. Drobinki opadają na okolice wokół oczu i niestety trzeba uważać, by ich przypadkiem nie rozmazać. Drugim minusem może być cena zapłacimy za nią 20$, dostępnych jest sześć kolorów w ciemnych tonacjach. Dostępna jest również w Sephorach za 85 zł,co jak na kredkę do oczu jest dość wysoką ceną. Jeżeli chodzi o wydajność to za wiele nie jestem w stanie powiedzieć, gdyż nie używam jej codziennie. Mam bardzo mieszane uczucia co do tego produktu. Z jednej strony daje super długotrwały efekt. Intensywnie czarny kolor utrzymuje się na powiece cały dzień, nawet bez użycia bazy pod cienie. Z drugiej strony to jak za każdym razem produkt się kruszy podczas aplikacji zniechęca mnie do jej stosowania. Może trafiłam na wadliwą kredkę?! W mojej opinii zasługuje na -4 w skali od 1 do 5. Jakoś nie mam szczęścia co do firmy Urban Decay ich tusze też mnie nie zachwyciły, ale to pojawi się w osobnym wpisie:)

Pozdrawiam cieplutko:*
Marti
Read More

środa, 11 lutego 2015

What's In My Bag


Witajcie Kochani!

Wracam po dłuższej przerwie. Ostatni post pojawił się prawie dwa tygodnie temu, ale mam na to wszystko usprawiedliwienie. Dopadło mnie przeziębienie, co za tym idzie brak jakichkolwiek chęci do działania:( Dzisiejszy wpis będzie lekki i przyjemny:) What's In My Bag czyli co jest w mojej torebce?! Kobieca torebka jest niezawodna i można znaleźć w niej wszystko. Tak też jest w moim przypadku, choć główną rolę odgrywa tutaj kosmetyczka i jej zawartość. Analizując to co wyjęłam z torebki stwierdzam, że nie ma w niej nic co odbiegałoby od schematu:) 


Najważniejszy portfel DKNY, biedak ma już swoje lata ale bardzo go lubię. Jego największym minusem jest brak przegrody na drobne. Zawsze, gdy otwieram zamek wylatują miedziaki:) Okulary przeciwsłoneczne  Tommy Hilfiger muszą być w mojej torebce jeżdżąc samochodem często oślepia mnie słońce. Do ich przechowywania używam etui na okulary. Mam pewność, że się nie porysują i połamią. Ciepłe rękawiczki wełniane, bardzo ciepłe w szarym kolorze, pasują do wszystkiego.Mam do nich sentyment, zakupiłam je we Lwowie półtora roku temu. Ekologiczna torba na zakupy. Tu chyba nie trzeba nic wyjaśniać:)  Mokre chusteczki, niezawodne w sytuacjach awaryjnych. Miętowe gumy do żucia. Kalendarzyk i długopis przydaje się by coś zanotować. Choć pewnie większość osób przerzuciło się na notatnik w smartfonie. Mini roller do ubrań. W szybki sposób wyczyścimy nasze ubranie, nawet będąc w pracy:) Telefon Samsung Galaxy S4 bez niego nie wyjdę z domu. I na sam koniec kosmetyczka, która tak na prawdę ratuje mnie kiedy jestem w potrzebie. Ale o niej pojawi się osobny wpis.To by było na tyle.

Dla zainteresowanych model torebki to Michael Kors Jet Set Medium Travel Tote Dark Dune.
Pozdrawiam
Marti:*
Read More
Obsługiwane przez usługę Blogger.

© Style of Marti Life, AllRightsReserved.

Designed by ScreenWritersArena